Dębica Open Festival 2013 – konkurs, koncert laureatów i zespołu Muffin

Uff, działo się! Czwarta edycja festiwalu Dębica Open przeszła do historii i bardzo długo będę wspominał – i to z wielu powodów. Między innymi dlatego, że była to pierwsza edycja DOF, której byłem oficjalnym partnerem. Poza tym dawno tak nie zmokłem, jak podczas sobotniego koncertu finalistów. Ale po kolei.

W piątkowym konkursie do tegorocznego festiwalu wystartowało (nie wiem jeszcze ilu) wokalistów z różnych miast Polski. Do finału zakwalifikowało się czternastu szczęśliwców, a wśród nich – rzecz jasna – laureaci. Cała szczęśliwa czternastka następnego dnia wystąpiła w koncercie finałowym, przed którym jury przedstawiło werdykt i zwycięzcom wręczone zostały nagrody. Finaliści zaśpiewali po jednej piosence, z którą startowali w konkursie, a po nich na scenie pojawił się zespół Muffin. Tyle oficjalnie, a teraz bardziej subiektywnie.

Pogoda nawaliła na całej linii. W piątek było ładnie, ale różnicy wielkiej nikomu to nie robiło, bowiem konkurs odbywał się w sali widowiskowej domu kultury. Za to w sobotę, w dniu koncertów na scenie w Rynku, od samego rana nieprzerwanie lało. Nie padało, ale właśnie lało. I w tym deszczu przyszło wszystkim występować, a mi fotografować. Nie wiem, kto miał najniefajniej: czy artyści, którzy musieli śpiewać do garstki publiczności, czy ta garstka ludzi ściśnięta pod pawilonem rozstawionym nad operatorami, czy może ja, w kurtce przeciwdeszczowej biegający w deszczu przed sceną.

Pewnie ja, ale nie współczujcie mi, bo ja tam bardzo się z tego cieszę. W końcu w boju mogłem sprawdzić, na ile obiecanki producenta sprzętu o jego odporności na wszelkie warunki atmosferyczne są prawdziwe. Są prawdziwe :) Tylko trochę niekomfortowo mi się pracowało, bo co chwilę musiałem przecierać wizjery.

Padać przestało w trakcie ostatniego punktu programu – koncertu grupy Muffin. Jakoś tak w drugiej połowie występu. Wtedy zdjąłem kaptur, ostatni raz przetarłem szkiełka wizjerów i ostro ruszyłem do boju. Ostro do boju ruszyły również tancerki i panowie od dymic, bo tak zakopcili scenę, że z trudem przebijałem się z autofocusem przez ten dym. A przy obróbce brakowało suwaków od kontrastu i czerni. Tak nakopcili :) Mędrcy mawiają, że suma szczęścia równa się zero i to by się zgadzało: tak, jak podczas Mokaferii z dymem był problem, tak wczoraj było go aż nadto. Przynajmniej efektownie to ze światłami wyglądało. A i tancerki też niczego sobie :)

Tegoroczny Dębica Open Festival w cuglach wygrał Łukasz Batóg z Jordanowa (woj. małopolskie) – gratulacje, byku! :) Pełną listę laureatów znajdziecie na stronie festiwalu, a teraz już zdjęcia. Podzielone na trzy części: konkurs, wręczenie nagród + koncert finalistów i koncert zespołu Muffin. Miłego oglądania.

 

Konkurs – przesłuchania (31 maja, Dom Kultury „Mors” w Dębicy)

Werdykt, wręczenie nagród i koncert finalistów Dębica Open Festival (1 czerwca, scena w Rynku w Dębicy)

 

Koncert zespołu Muffin