Otwarcie kompleksu basenów „Nemo” w Pustkowie Osiedlu

W minioną sobotę, 21 września 2013, miałem zaszczyt bycia fotograficznym świadkiem otwarcia kompleksu basenów „Nemo” w Pustkowie Osiedlu. To wiekopomne wydarzenie zgromadziło mnóstwo gości ze świata biznesu i polityki, tak z Polski, jak i z zagranicy. Na oddanie do użytku tej inwestycji (jej wartość to około 18 milionów złotych) czekało mnóstwo ludzi! I doczekali się, a w pakiecie z nowiutką pływalnią dostali świetną, dwudniową imprezę towarzyszącą. Impreza rozpoczęła się już w piątek i jej gwiazdą był „Kabaret pod Wyrwigroszem”, którego występ można było obejrzeć całkowicie za darmo.

Piątkowe uroczystości fotografowała koleżanka po fachu, a mi przypadła sobota, którą – po bożemu – rozpocząłem o godzinie 13:00 w kościele, podczas mszy świętej odprawionej z okazji otwarcia i zarazem w intencji basenów „Nemo”. Po mszy, spod kościoła, wyruszył uroczysty pochód, który poprowadziły mażoretki, dalej za nimi maszerowała orkiestra, dalej m.in. samorządowcy i ich goście, a cały ten łańcuszek zamykali motocykliści.

Pochód z placu kościelnego na plac przed głównym wejściem do budynku basenowego trwał piętnaście minut. Po kilku krótkich przemówieniach nastąpiło uroczyste przecięcie wstęgi (dokładnie o 14:19), po czym proboszcz miejscowej parafii poświęcił budynek i wszyscy uczestnicy uroczystości udali się do środka. Tam, przy głównym, 25 metrowym basenie, skupiła się uwaga wszystkich, bowiem tradycji musiało stać się zadość i w nowo otwieranym basenie jako pierwszy popływać miał mózg przedsięwzięcia. A tym mózgiem był nie kto inny, jak wójt Stanisław Rokosz, który bez zbędnych ceregieli dał efektownego nura do basenu. Przed tym zdążył zdjąć jedynie buty i marynarkę. Jego śladem, choć już przy użyciu drabinki, w wodzie pojawiła się dyrektor Centrum Kultury i Bibliotek Gminy Dębica Agnieszka Żurek, a wraz z nią zastępca wójta, Jacek Drobot, którzy w wodzie odtańczyli wodnego Krakowiaka i Jezioro Łabędzie.

Następnie w basenie pojawiali się zawodowcy: na zmianę grupa baletu wodnego i zawodnicy ustanawiający na różnych dystansach i różnymi stylami pierwsze, oficjalne rekordy nowej pływalni. Nie zabrakło również tortu, którym poczęstowano wszystkich zaproszonych gości. Po tej słodkiej chwili wszystkich zaproszono do mniej oficjalnej części basenu – jego piwnic – gdzie zaprezentowano, jak taki basen wygląda od strony technicznej. Jednocześnie ta krótka wycieczka podziemiami była formą aklimatyzacji między bardzo ciepłym i jeszcze bardziej wilgotnym wnętrzem pływalni, a suchym, chłodnym i wietrznym środowiskiem na zewnątrz.

A na zewnątrz w najlepsze trwała impreza plenerowa, której z góry przyglądała się para szczudlarzy. Z jeszcze wyższego pułapu spoglądali na wszystko piloci samolotów pokazowo przelatujących tuż nad głowami uczestników uroczystości, a ostatnimi patrzącymi „z góry” byli skoczkowie spadochronowi, lądujący na boiskach obok sceny. Imprezę zwieńczyła zabawa w gorących, jamajsko-afrykańsko-hawajskich rytmach (grał rewelacyjny zespół Capri New Beat).

Była też chwila na złapanie tchu przez bawiących się na parkiecie pod sceną, bowiem w trakcie zabawy odbyło się losowanie nagród w ramach loterii, z której dochód został przekazany dla najmłodszych mieszkańców gminy chorych na mukowiscydozę. Wśród nagród ufundowanych przez licznych sponsorów znalazł się sprzęt agd, tablety, rower, usługi dla urody oraz widokowy lot samolotem. Po losowaniu niebo rozświetliły sztucznie ognie, których pokaz także był elementem imprezy. Po tym przerywniku na scenę powrócili muzycy i zabawa trwała w najlepsze.

Zapraszam teraz do obejrzenia fotoreportażu z sobotnich imprez.