Przejdź do głównej treści

Marcin Szumański Naturalnie | Fotografia

Kornelia – barwne zdjęcia w szaroburej scenerii

„Chodź, zrobimy sesję po betonowym wiaduktem autostradowym. W dodatku nocą.” Brzmi tak zachęcająco, że lepiej się po prostu wygodniej ułożyć na kanapie i nie przerywać tego, co się w niej robiło.

No bo jak zrobić zdjęcia ciekawe i barwne w tak buro-szarym miejscu? I to jeszcze wtedy, gdy ciemno tam, jak wiadomo gdzie?

No więc tak: to miejsce i pora sesji pozwoliły zrobić ją całkowicie na własnych warunkach. Trzy różne lampy (różne pod każdym względem) i pomysł na ich wykorzystanie, do tego świetna modelka i mamy to! W ponurym miejscu zrobiliśmy sobie warunki niemal studyjne, a zdjęcia jakie tam zrobiliśmy, mozęcie zobaczyć poniżej. Miłego odbioru!

Emilka i Ola – bliźniaczy urok w lesie

Uwielbiam te dziweczyny! Fizycznie bardzo do siebie podobne, ale tak różne osobowości, temperamenty, że nie sposób się przy nich nudzić 🙂 

Na tę siostrzaną sesję zdjęciową zabrałem je do lasu. Wybraliśmy sobie porę na granicy zachodu słońca i zmroku, by złapać troszkę ciepłego blasku zachodzącego słońca, a później już zrobić bardziej stylowe zdjęcia z wykorzystaniem oświetlenia błyskowego.

Dziękuję Dziewczyny za tę sesję! 

Męska sesja Kacpra w skansenie w Kolbuszowej

Kacper, bohater klimatycznej sesji miejskiej w Rzeszowie (link) ponownie zawitał przed moim obiektywem. Tym razem – w przeciwieństwie do poprzedniej sesji w nowoczesnym Rzeszowie – wybraliśmy przeciwległy biegun architektoniczny: skansen. 🙂

A dokładnie skansen w Kolbuszowej, gdzie w jednej z jego części kręcono sceny hitowego serialu Netflixa. Jana Pawła ani Andrzeja tam nie spotkaliśmy, ale wyraźne ślady obecności filmowców jeszcze były. Na szczęście wszystko stało na swoim miejscu i jeszcze bardziej na szczęście zapisuję to, że w ogóle tę część skansenu zastaliśmy otwartą, ponieważ przez długie miesiące byłą kompletnie wyłączona z ruchu zwiedzających.

Sesję zaplanowałem jako bardzo retro i od początku robiłem zdjęcia z myślą o obróbce czarno-białej, w stylu starych, analogowych filmów. Wersja kolorowa pojawiła się później i wiecie co? Opublikuję tu wybrane zdjęcia w obydwu wersjach. Nie dlatego, że wciąż nie mogę się zdecydować, ale z tego powodu, że to zupełnie dwa inne style. Kolorowe mocniej uderzają w klimaty lifestyle, modowe, natomiast czarnobiałe mają większy ciężar retro, mocniej przenoszą w czasie i przecież takie właśnie były planowane na początku.