Uwielbiam te dziweczyny! Fizycznie bardzo do siebie podobne, ale tak różne osobowości, temperamenty, że nie sposób się przy nich nudzić 🙂
Na tę siostrzaną sesję zdjęciową zabrałem je do lasu. Wybraliśmy sobie porę na granicy zachodu słońca i zmroku, by złapać troszkę ciepłego blasku zachodzącego słońca, a później już zrobić bardziej stylowe zdjęcia z wykorzystaniem oświetlenia błyskowego.
Dziękuję Dziewczyny za tę sesję!