Jak przygotować się do sesji zdjęciowej? (Spoiler: nie musisz!)
Kusi mnie, żeby na tytułowe pytanie odpowiedzieć jednym zdaniem: „Nie trzeba się przygotowywać.” I byłaby to odpowiedź całkiem uczciwa. Naprawdę.
Wiesz dlaczego? Bo moja filozofia fotografii nie opiera się na stylizowaniu, ustawianiu czy perfekcyjnych pozach. Pracuję inaczej – łapię naturalność w tych krótkich momentach, kiedy migawka aparatu na ułamki sekund się otwiera i rejestruje autentyczność. Przede mną nie musisz grać nikogo – wystarczy, że będziesz sobą.
Zwróć uwagę na jedną rzecz. Na pewno masz zdjęcia, na których się sobie podobasz – selfie, zdjęcia zrobione przypadkiem, czasem nawet zupełnie z zaskoczenia, na których jesteś gdzieś w tle albo elementem szerszego kadru. I mimo, że te zdjęcia były robione bez specjalnych przygotowań, nawet może bez pozowania albo bez świadomości bycia fotografowaną/fotografowanym, czujesz, że dobrze na nich wyglądasz.
I właśnie tu dochodzimy do sedna sprawy – czyli do tego, jak się przygotować do sesji?
Najlepiej… przygotowując się na siebie samą/na siebie samego. Przejrzyj, proszę, swoje ulubione zdjęcia i zastanów się: co konkretnie w nich lubisz? Może jest to Twój uśmiech, może konkretny „lepszy” profil, może światło, które padało pod odpowiednim kątem? Takie drobiazgi tworzą klimat zdjęcia i decydują o tym, że właśnie tak się sobie najbardziej podobasz.
Zwykle przed zrobieniem pierwszego zdjęcia pytam fotografowaną osobę, który profil swojej twarzy bardziej lubi. No bo nasze twarze zazwyczaj nie są symetryczne – i to zupełnie normalne, że z jednej strony wyglądamy korzystniej, a przynajmniej tak subiektywnie uważamy. Przyjrzyj się więc swoim zdjęciom i określ, co w nich jest według Ciebie najlepsze – to cenna wskazówka.
W mojej pracy to właśnie człowiek i światło są najważniejsze. Cała reszta: miejsce sesji, ubrania, rekwizyty – to tylko dodatki. Oczywiście mogą pomóc, mogą dopełnić klimat, ale nie decydują o tym, czy na zdjęciu się sobie spodobasz.
Bo nawet najpiękniejszy plener i idealna stylizacja nie zadziałają, jeśli zdjęcie zostanie zrobione pod niekorzystnym kątem czy w złym świetle. To właśnie światło i obiektyw „opowiadają” o Tobie – a ja tylko staram się, żeby to była dobra opowieść. 🙂
I nie martw się – nie musisz umieć pozować. Jeśli masz doświadczenie – świetnie, możemy z tym pracować. Ale jeśli nie – to też znakomicie. Nie będę Cię uczyć pozowania, ale poprowadzę sesję tak, żebyś poczuł/a się swobodnie, lekko, bez napięcia i naturalne pozy pojawią się same. Bo najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy człowiek nie musi udawać, a fotograf to rozumie.
Nie ma nic trudniejszego do oglądania niż zdjęcie z wymuszoną pozą i napięciem na twarzy. Takie zdjęcia czasem niemal fizycznie bolą od samego patrzenia na nie. Ja nie robię takich zdjęć. Dbam o atmosferę – o luz, który pozwala wydobyć z Ciebie to, co najprawdziwsze i najładniejsze.
Więc jeśli chcesz się przygotować do sesji ze mną – zrób dwie rzeczy:
1. Przyjrzyj się swoim ulubionym zdjęciom i zastanów się, co w nich lubisz.
2. Daj mi swoje zaufanie – a ja zadbam o resztę.
W rezultacie stworzymy razem nie tylko zdjęcia, które Ci się spodobają – ale też być może takie, które pokochasz jako nowe ulubione.
Teraz serdecznie zapraszam Cię przed obiektyw i do odwiedzenia zakładek:
Sesje zdjęciowe kobiet
Sesje zdjęciowe mężczyzn
Sesje zdjęciowe zakochanych, narzeczeńskie