Marcin Szumański Fotografia Reportażowa – fotograf Dębica, Rzeszów, Kraków

jesienna sesja zdjęciowa damska

Sesja zdjęciowa niefotogenicznej osoby

„Chcę sobie zrobić sesję zdjęciową, ale jestem niefotogeniczna.” „Jestem niefotogeniczny, a chciałbym sesję.”

Jeśli tak myślisz, to czytaj do końca, bo:

Nie ma ludzi niefotogenicznych.

Serio. Tak twierdzę wierząc w to głęboko ja – fotograf od kilkunastu lat zawodowo fotografujący ludzi.

Moje zdjęcia to fotoreportaże przeplatane zaplanowanymi sesjami zdjęciowymi. Czasem więc fotografuję ludzi nieświadomych tego, że są fotografowani, czasem fotografuję ludzi w przypadkowej sytuacji, ale już świadomych tego, że są w moim obiektywie, a czasem fotografuję ludzi w pełni przygotowanych na to.

Jeśli miałbym wskazać sytuację dla mnie najłatwiejszą, to byłaby to pierwsza opcja. Osoba nieświadoma bycia fotografowaną jest sobą i nie psuje tego tremą.

Fotogeniczna osoba to taka, która zawsze ładnie wygląda na zdjęciach?

Nie zgadzam się z powyższym. Osobie uchodzącej za fotogeniczną również zdarzają się zdjęcia, które z miejsca lądują w koszu. Naprawdę. Nieudane zdjęcia dotyczą każdego.

Na pewno na ową „fotogeniczność” wpływa pewien rodzaj pewności siebie wynikający z dotychczasowych doświadczeń z bycia przed obiektywem. Jeśli taka fotogeniczna osoba miała szczęście i robiono jej zdjęcia, na których ładnie wyglądała, to naturalną koleją rzeczy taka osoba lubi obiektyw, nie spina się przed nim niepotrzebnie i na luzie umie mimowolnie ustawić się i zapozować ciałem, mimiką.

Kim jest osoba niefotogeniczna?

Osoba niefotogeniczna jest jak Yeti. Nie istnieje. Są osoby mówiące tak o sobie, ale nie zgadzam się z tym i jestem w stanie udowodnić im to. Wiele, bardzo wiele sesji zdjęciowych takim osobom robiłem i po wszystkim, gdy już zdjęcia były gotowe, nagle okazywało się, że da się i że mogą mieć zdjęcia, na których się sobie podobają. Nierzadko te osoby do mnie wracały po kolejne zdjęcia.

Tajemnica sukcesu tkwi w empatii. W takiej prawdziwej. W tym, aby fotograf umiał wczuć się trochę w przyszłą modelkę/przyszłego modela i potrafił przeprowadzić we właściwy sposób. Ważne moim zdaniem jest to, aby fotograf miał już odpowiednie doświadczenie, wypracowany warsztat, pełną świadomość tego, w jaki sposób światło wpływa na plastykę twarzy i w czym to światło może pomóc, a w czym zaszkodzić.

Ważne jest też budowanie swobodnej atmosfery. Jedni fotografowie mają to jako naturalny, wrodzony dar, inni wypracowują to z czasem. Osoba uważająca siebie za niefotogeniczną myśli o tym, że się sobie na zdjęciach nie podoba, czuje się zagubiona, niepewna, usztywniona i na wskazówki fotografa czasem reaguje przesadnie. Fotograf, który umie wprowadzić i podtrzymać naturalny, niewymuszony, a jak największy „luz na planie” jest skarbem dla osób uważających się za niefotogeniczne.

Przygotowania do sesji z niefotogeniczną osobą

Z każdym Klientem rozmawiam przed sesją. Jeśli trafia się obyta z obiektywem osoba, to przede wszystkim omawiamy szczegóły sesji. W przypadku osób niedoświadczonych lub z negatywnymi doświadczeniami w rozmowie przed sesją zazwyczaj podpytuję o ulubiony profil twarzy (tak, twarze przeważnie są niesymetryczne, a do tego uczesanie również wpływa na postrzeganie własnej twarzy z lewego lub prawego półprofilu). Czasem proszę o parę zdjęć, na których osoba się sobie podoba i pytam, z jakiego powodu dane zdjęcie uważa za ładne.

Nie lubię pokazywać surowych zdjęć na wyświetlaczu aparatu w trakcie sesji, by nie psuć tym efektu „wow”, gdy przekażę już gotowe, obrobione zdjęcia. Czasem jednak na początku sesji robię po parę testowych ujęć z różnych kątów i półprofili i od razu pytam, które z tych zdjęć są ok, a które nie. Później skupiam się już tylko na tych, które uzyskały największą aprobatę.

Na ratunek sztuczna inteligencja?

Nigdy! Nigdy nie stosuję i nigdy nie zastosuję AI do nawet najbardziej subtelnej poprawy proporcji czy rysów twarzy. Myślicie, że tego na zdjęciu nie widać? A skąd! Widać! Tylko jest to obciach. Jeśli fotografowana osoba z buzią „poprawioną” przez sztuczną inteligencję widzi różnicę i może nawet uśmiecha się na swój widok, to jej znajomi również tę różnicę widzą i prawdopodobnie też się uśmiechną, ale bardziej drwiąco czy z politowaniem. W trosce o wizerunek swoich Klientów nie oszukuję i nie tworzę grafik na podstawie ich zdjęć.

Podsumowując: naturalność jest najpiękniejsza.

Każdy jest fotogeniczny, ale nie każdy ma ładne zdjęcia.

Każdy swoją fotogeniczność ocenia na podstawie dotychczasowych zdjęć.

Każdy zasługuje na zdjęcia podkreślające jego naturalne walory i które to zdjęcia zbudują pewność siebie i pozwolą polubić obiektyw.